Loading...

Kierunek jest ważniejszy od prędkości, historia 50-latka, który zrzucił 65 kg i zaczął nowe życie

Słyszeliście, że życie zaczyna się po 50-tce? A może słyszeliście, że w „tym wieku” to już nie ma szans na zmianę nawyków i schudnięcie? Jeśli tak, to przeczytajcie o przemianie Marcina, która pokazuje, jak wiele różnych ograniczeń mieści się wyłącznie w naszej głowie…

Mówi się, że z wiekiem metabolizm zwalnia… i jeśli nie wzięliśmy się za siebie do 40 roku życia, to później będzie już tylko trudniej i mało efektywnie. Czyżby? Prawdą jest, że metabolizm jest ważnym czynnikiem w redukcji, ale nie jedynym. Historie wielu naszych podopiecznych pokazują, że ważniejsze niż myślenie o metabolizmie i czynnikach, które nam nie sprzyjają jest odpowiednie podejście do problemu, na które składa się: żywienie, aktywność i wytrwałość. Historia Marcina to dowód na to, że sukces nie ma wieku i pozytywna inspiracja dla wszystkich tych, którzy w przybywającej liczbie lat upatrują największej przeszkody w odchudzaniu. 

Zwrot o 180 stopni

Marcin w ciągu 2 lat zrzucił tyle, ile waży dorosła kobieta! Niebagatelne 65 kilogramów! I co najważniejsze – wagę utrzymuje. Jak sam przyznaje, jego życie zmieniło się o 180 stopni – na lepsze oczywiście! Na początku wcale nie było łatwo, bo choć nie miał chorób metabolicznych ani innych, jakie pojawiają się u osób otyłych, to jego nawyki pozostawiały wiele do życzenia. Marcin wiedział, że czeka go sporo pracy, dlatego to, co musiał zrobić, to uczciwie wykluczyć z menu: alkohol, produkty wysokocukrowe i przetworzone, które stanowiły główny składnik jego dotychczasowej diety. 

Po obliczeniu podstawowej przemiany materii, zważeniu, zmierzeniu i dokonaniu ogólnej oceny sprawności fizycznej, trybu życia i możliwości podopiecznego, przyjęliśmy realny i mierzalny plan działania na 2 lata. To wcale nie tak długo, biorąc pod uwagę fakt, że Marcin gubił średnio 2,7 kg miesięcznie! To zdrowe i jak najbardziej osiągalne. Głównym celem działań było odzyskanie sprawności i kondycji, pozbycie się bólów kręgosłupa i zrzucenie wagi dla zdrowia. 

„Wkręciłem się na dobre”

Dieta Marcina składała się ze zróżnicowanych, zbilansowanych posiłków o niskim indeksie glikemicznym. Poza zaleceniami żywieniowymi, Marcin rozpoczął swoją przygodę a aktywnością fizyczną. Pracowaliśmy nad wzmocnieniem korpusu i odciążeniem kręgosłupa przeplatając treningi cardio z treningami siłowymi – zarówno na siłowni, w domu, jak i na świeżym powietrzu. Efekty uprawiania sportu, jak: lepsza wydolność, większa sprawność na co dzień, wydajniejszy sen, poprawa jakości skóry były dla Marcina największym motywatorem i jak sam stwierdził po 3 miesiącach – „wkręciłem się na dobre”. 

Nie na lato, a na lata

Często słyszymy, że cel rozpisany na rok, czy dwa lata to ogrom czasu i może być różnie z motywacją. Jeśli ciało przez wiele lat dostawało niewłaściwe pożywienie, nie ruszało się, to zaszło w nim wiele niekorzystnych zmian oraz mogły rozwinąć się liczne stany zapalne. Zdrowa redukcja musi być rozłożona w czasie, a zalecenia możliwie najbardziej dopasowane do osoby – nie tylko jej warunków fizycznych, ale również psychicznych. To bardzo ważny aspekt działań z podopiecznymi, dlatego na równi ze zmianami fizycznymi, przykładamy wagę do zmian zachodzących w głowie. Uwielbiamy wyzwania i cieszymy się z każdego sukcesu klientów. 

Przemiana Marcina u progu 50 urodzin to historia, w której pozytywne nastawienie i wytrwałość oraz wiara w to, że się uda, były bardzo silne a zmiany, jakie zaszły, będą trwałe. To nie było odchudzanie „do ślubu”, „do wakacji”, czy „do lata”, ale NA LATA, z uwzględnieniem wszystkich pokus i potencjalnych przeszkód, dlatego tym bardziej cieszy ten wynik. Marcin wie, że nie niezależnie od tego, co się wydarzy, zawsze ma wybór i wie, co jest dla niego najzdrowsze. 

Jeśli masz do zrzucenia 65 kg i nie wiesz, od czego zacząć – zapraszamy na Welecką 😊

Kliknij TUTAJ i ZAPISZ SIĘ, a przekonasz się, że nie ma rzeczy niemożliwych! 

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.